Medytacja „oko cyklonu”

Notatki z ceremonii 14 maja 2015r.

W oku cyklonu panuje wieczny spokój.
Najtrudniejsze chwile są błogosławieństwem wskazującym środek.
Prowadzą do źródła.
Aby zdać sobie sprawę z tego, że każda negatywna emocja jest wyłącznie drogowskazem muszę rozpoznać iluzję.
Zatrzymuję się.
Po owocach rozpoznaję gdzie jestem:
Jeśli jest we mnie spokój jestem w domu.
Jeśli nie oto drogowskaz powrotu do domu.
Nie potrzeba wyszukanych technik.
Nie muszę nic robić.
Wystarczy być świadomym, że istnieje dom – odwieczny spokój w każdym z nas – ZAWSZE.
Mój naturalny stan to spokój wykraczający poza „teatr” czasu i przestrzeni.
Kolorowe kwiatuszki, przytulaski i miodek.. są przyjemne.. te lubię.
A zimna, twarda szlifierka, która wśród iskier szlifuje diament?
W końcu moje kolana uginają się.
Przychodzi zrozumienie i wdzięczność.
To wszystko droga. To dzięki niej wzrastam.
Cokolwiek nie zrobię, gdziekolwiek nie pójdę.
Droga którą podążam do ŹRÓDŁA jest właśnie samym ŹRÓDŁEM.

O Stwórco wszystkiego Twoja MIŁOŚĆ otacza mnie , Twoja potęga przepełnia moje życie 

 

J.K. 14.05.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *