CEREMONIA – NAJCZĘSTSZE BŁĘDY UCZESTNIKÓW

Pamiętam, jak przed laty szykowałem się do swojej pierwszej ceremonii.. Nie wiedziałem jak, ale czułem, że to wydarzenie całkowicie odmieni moje życie. Kilka tygodni przygotowań i ściśle przestrzegana dieta bardzo mi wtedy pomogły. Dziś wiem jak ważne jest odpowiednie przygotowanie, oraz czas który powinniśmy sobie dać zarówno przed jak i po ceremonii. Napiszę więc o tym jakie błędy rzutują na jakość doświadczenia. 

 

Medycyna uzdrawia dotykając przestrzeni o których istnieniu często nie mamy pojęcia, a które zwykle leżą u źródła naszych problemów. Oświeca miejsca, w które często nie chcemy zajrzeć, zapuszcza sondę głęboko, w najczęściej wyparte przestrzenie podświadomości. Przestrzenie, które potrzebują lekarstwa: naszej uwagi , akceptacji i miłości. Takie doświadczenie potrafi dosłownie przebudować naszą czasoprzestrzeń. Wielu kojarzy tą podróż z wymiotami, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę na jak wielu poziomach w ten sposób się oczyszczamy. Świadoma praca pozwala doświadczeniu odmienić nasze życie nie tylko w dniu ceremonii, ale dogłębnie i trwale przebudować schematy, które nam nie służą.

Zwykle medycyna pracuje w nas jeszcze wiele dni po ceremonii. Te dni dobrze wykorzystać na integrację i obserwację. Dobrze jest nie zakłócać ich od razu, szczególnie, gdy mamy inne wyjście. Wyjście mamy zawsze, choćby nawet świat wielkiego biznesu miał się zawalić bez naszego udziału.

Czasem sprzątając pokoje po warsztatach znajdujemy opakowania po chipsach albo czekoladkach. Ręce opadają, gdy znajdzie się buteleczka po wypitej gorzałce! Wydaje się to „nie do wiary”, ale dokładnie tak samo zaniedbywany jest święty czas po ceremonii. Czasem wracamy prosto po ceremonii do pracy, rzucamy się w wir obowiązków, nie mając czasu na choćby zastanowienie się co się wydarzyło? Najczęściej jest to tak silne doświadczenie, że przebija się przez wszystko co nas otacza. Zdarza się jednak, że jest tak bardzo subtelne i delikatne, możemy nie zauważyć tego co otrzymaliśmy. Dlatego pamiętajmy o tym, aby potraktować to wydarzenie jak coś wyjątkowego. Po powrocie do domu przestrzegajmy diety i rozważmy choćby kilka dni wolnego. Podstawa to kontakt z naturą i odpoczynek. Tuż po ceremonii zwykle każdy jest pod wielkim wrażeniem głębi doświadczenia. Jednak dopiero kilka miesięcy później warto ocenić, czy ceremonia trwale odmieniła nasze życie.

Ayahuasca jest często reklamowana jako lek na wszystko. Z tego rodzi się pewne niezrozumienie i pojawiają liczne nadużycia związane z ceremoniami i warsztatami prowadzonymi przez „szarlatanów” udających, że mają magiczną moc uzdrawiania. Na szczęście jest również coraz więcej ludzi w pracujących z roślinami świadomie, a mądre podejście to też lepiej wykorzystany naturalny potencjał i korzyści z niego płynące.

Rośliny pomagają nam odkryć możliwości samouzdrawiania w nas samych. Prawidłowo prowadzona sesja powinna przede wszystkim zapewniać bezpieczeństwo i dawać wskazówki jak integrować to potężne doświadczenie jakim jest ceremonia ayahuaski.

 

Pamiętajmy: 

Ayahuasca nie rozwiązuje problemu, tylko rzuca na niego światło i to od nas zależy co z nim zrobimy. W pracy z medycyną bardzo ważne jest prawidłowe przygotowanie oraz integracja. Mamy wspaniałą nauczycielkę, ale to my możemy wdrożyć te nauki w życie.

 

 

 

 

Metsa Yoi 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *