PAREIDOLIA A ŚWIADOMOŚĆ

Pareidolia – zjawisko dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach, czemu towarzyszy poczucie nierzeczywistego charakteru owych spostrzeżeń. Czy więc wizje są definiowanym schematycznie odzwierciedleniem naszej podświadomości, produktem naszego umysłu?

Obserwując powolny proces wygasania niepraktycznych, wzajemnie zwalczających się  systemów religijnych obecnie zauważamy wzrost zainteresowania ezoteryką i poszukiwaniami odpowiedzi na fundamentalne pytania egzystencjalne. Jak grzyby po deszczu pojawiają się instytucje oferujące poznanie prawdy, przepowiednie i oświecenie. Podczas pracy z roślinami psychoaktywnymi spotykamy osoby bezwzględnie wierzące w istnienie obcych bytów, ufo i istot z innego wymiaru. W obliczu niewiedzy powstają się coraz większe grupy osób tworzących teorie oparte na podziałach, strachu i sprzecznościach. No bo albo JESTEM albo „ja i byty”, jeśli JESTEM (jedno jest wszystkim, wszystko jest jednym) to jak mogę tworzyć podziały i nie kochać wszystkiego, bezwarunkowo, bez wyjątku, czego miałbym się więc bać? Oczywiście początkowo wiara w takie fantazje daje wielkiego kopa energii napędzanej ciekawością i pragnieniem sensacji, potwierdzeniem własnych, często skostniałych poglądów. Dodatkowo osoby takie wzajemnie nakręcają się dążąc tym samym do własnej destrukcji. To przynosi owoce w postaci niekończącej się ucieczki od cierpienia, stałej pogoni za szczęściem. W takim schemacie zamyka się szansa na odnalezienie go w prostocie życia przepełnionego całym spektrum doświadczeń. Takie utkwienie we własnej iluzji nie pozwala dostrzec piękna chwili, choć nieustannie się o tym mówi i słyszy, wciąż trudno to zauważyć i praktykować. Dotyczy to bez wyjątku każdego z nas ale właśnie dzięki takiemu doświadczeniu , czasami totalnemu upadkowi – jesteśmy w stanie rozpoznać kolejną lekcję, która sama w sobie również tworzy obecny piękny moment- teraz.

Fragment wykładu „Neurobiologia a religia” prof. Jerzy Ventulani

Podczas spotkań dwudniowych często na pierwszej ceremonii pojawiają się wizje trudne do zaakceptowania wychodzą na jaw zepchnięte do podświadomości własne programy przed którymi umysł próbuje się bronić projektując je na zewnątrz. Gdy jednak wykonamy pracę prawidłowo, zwykle podczas kolejnej sesji przychodzi świeży powiew w którym niczym domki z kart rozpadają się wszystkie schematy. Niekiedy trzeba mocno potrząsnąć i wszystko zburzyć, czasami też stanąć w obliczu buntu – ostatniej linii obrony starego schamatu, który nie ma ochoty się zmienić. Właśnie wtedy podobnie jak w przyrodzie wiosna symbolizując ponowne narodziny wszystko zaczyna kwitnąć zgodnie ze rytmem natury.

Dlatego tu bardzo ważną rolę stanowi przewodnictwo i  opieka. W takiej praktyce głównym narzędziem pracy  jest samoobserwacja i uspokojenie umysłu poprzez medytację i uważność.

Trip scenes from the movie Renegade aka Blueberry. A film by Jan Kounen

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *