AYAHUASCA A NIEPRZYJEMNE DOŚWIADCZENIA

Ayahuasca niektórym kojarzy się z wymiotami i nieprzyjemnymi doświadczeniami, wizjami piekła, węży, pająków i innych koszmarów. Wielu też twierdzi że doświadczenie to jest jedynym i niepowtarzalnym, pięknym momentem powrotu do Źródła, katharsis i absolutnym błogostanem. Jedno jest pewne: po takim spotkaniu coś się zmienia..  Zachodzi przemiana, którą trudno wyrazić słowami. Stajemy w obliczu czegoś, co nauka próbuje opisać jako wgląd do podświadomości, świadomości zbiorowej, gdzie wymiar transcendentny z definicji „Neti neti” staje się jednocześnie jedyną skuteczną kuracją prowadzącą do uzdrowienia. Oto dwa całkiem odmienne doświadczenia uczestników tej samej ceremonii:

-„Podczas pierwszej ceremonii miałam bardzo nieprzyjemne doświadczenia, wizje piekła, na twarzach przyjaciół rysowały się iście demoniczne karykatury, bałam się, ciemność otaczała mnie, ktoś mnie atakował”  -Aga

-„Byłem w niebie, każdy moment przepełniał błogostan i radość istnienia, odnalazłem spokój,  otaczały mnie anioły, czułem się bardzo bezpiecznie, jak w kołysce, a świetliste istoty opiekowały się mną ” -Karol

O czym mówią te doświadczenia? Czy naprawdę ktoś atakował Agę? Dlaczego akurat Karol trafił do nieba? Jak te dwa skrajnie różne doświadczenia mają się do procesu uzdrawiania? Otóż odpowiedź na te wszystkie pytania zawiera się w jednym słowie PROJEKCJE.

To nie substancja wywołuje wizje piekła bądź nieba, ale umysł który poddany działaniu medycyny ukazuje nasze skrywane w podświadomości programy. Te często wyparte, niechciane i skrywane są na ogół powodem nieszczęść, chorób i wszystkich innych dolegliwości które definiują nasze życie. Niekiedy w lustrze pojawia się niechciany wizerunek. Najtrudniej przyznać się przed sobą samym. Nieświadoma osoba widząc nieprzyjemne obrazy oskarża wszystko wokół i szuka przyczyny na zewnątrz. Właśnie tu należy wykonać pracę niezbędną do samouzdrowienia czyli zaopiekować się tym co mamy w środku. Medycyna działa jak katalizator dlatego podstawą jest odpowiednie przygotowanie, oraz przewodnictwo. Paradoksalnie właśnie zejście do przysłowiowego piekła „bad trip” daje w terapii psycholitycznej największe efekty, ale aby to nastąpiło potrzebne jest odpowiednio przygotowane otoczenie i profesjonalny zespół terapeutyczny.

 Aya Medytacja J.K.

AYAHUASCA W KONTEKŚCIE W TEORII PSYCHOLITYCZNEJ

Wykład naukowy Breaking Convention 2015 – Friederike Meckel Fischer